Matomi – Komar na dachu


Taaaaaaaa niewąski wynalazek. 🙂 Taki, że najstarsi szczecinianie nie pamiętają. A powinni, bo to, jak wynika z okładki wydawnictwa, lokalna grupa była. Ja też do wczoraj nie wiedziałem, że był taki zespół, że było takie wydawnictwo. Niestety to wszystko co wiem na ten temat. Wydawnictwo, z gościnnym udziałem Władysława Komara, znanego mi głównie z tego, że był kulomiotem z bardzo dużymi sukcesami, oraz z tego, że zginął w wypadku drogowym, na drodze którą czasem jeżdżę. Okazuje się, że był również artystą estradowym. Tutaj, nie tylko napisał zabawne słowa do dwóch piosenek, ale też zaśpiewał, a w zasadzie „zarapował”. Pierwsze nagranie „Jestem narodowy punk”, cóż za intrygujący tytuł, ha ha ha, to pastisz Franka Kimono. Drugie nagranie, tytułowe, to pastisz nagrania „Gdybym był bogaty” z musicalu, filmu „Skrzypek na dachu”. W pozostałych nagraniach śpiewa na ogół pani, czasem pan. Muzycznie, to coś pomiędzy popem, muzyką dance, czasem, disco polo. Całość zrobione profesjonalne, z przymrużeniem oka. Jak zwykle, kupiłem za „zeta” na pchlim targu, na który zachodzę w ramach sobotnich spacerów. Warto chodzić na spacery. Ha ha ha ha.

ObrazekObrazekObrazek

Rok wydania? Pewnie początek lat 90, ale bliższych informacji brak.

Reklamy