Człowiek rzeka


Luty 1965. 

To nie prawda, że artysta był pomijany w ówczesnej prasie. Nie był, na przełomie lat 1965/1969 w tym miesięczniku miał, spośród innych artystów muzycznych, młodego pokolenia, najwięcej artykułów, poświęconych swojej twórczości, ba, trzy, czterokrotnie gościł na okładce miesięcznika. Nikt inny tyle razy na okładce tego, poczytnego miesięcznika nie miał okładki z swoim wizerunkiem. Nikt inny nie miał okładki więcej niż jeden raz. Miał, bo był twórczy, inny, ciekawy.

W kolejce czeka pyszny artykuł na temat pierwszej płyty Niemena. Kilkustronicowy! Genialny!

To co proponuję do poczytania i obejrzenia, to tylko mały fragment, dużo! większej całości. Osoby zainteresowane odsyłam na mój e-mail.

Reklamy