„Płyta mokra od łez”


Przyszły tydzień mam wolny. Jeśli ktoś chce mi zlecić grzebanie w archiwach czasopism, pod dowolnym kątem, proszę pisać na e-mail.

Dziś przypomnienie artykułu o płycie Mieczysława Fogga „Co nam zostało z  tamtych lat”. Artykuł ukazał się w tygodniku Panorama, 26 marca 1961 roku.

Okładka tygodnika w którym ukazała się informacja o płycie, płytach,  wyglądała tak:

[edycja]

Zaciekawił mnie ten anons, postanowiłem poszukać owej płyty, o której  napisał autor anonsu – nie wymieniony z imienia i nazwiska. Niestety!, wersji CD tej płyty  nie znalazłem, być może źle szukałem?  Płyta o której tutaj napisano to winylowa 10-calówka. Pierwsza płyta z cyklu „Co nam zostało z tych lat „,  były jeszcze dwie, w sumie w cyklu wydano trzy płyty. To ci niespodzianka!.

Nie posiadam żadnej z tych płyt. Wielka to szkoda, bo z tego co widzę i czytam, płyty miały oryginalną, własną, poligrafią – a nie, sztampowe, produkcyjne, okładki.

Zobaczcie, przeczytajcie, pieczołowitość informacji tutaj podanej. Autor artykułu podaje, nie tylko numer katalogowy – co zrozumiałe,  podaje również numer matrycy tłoczenia.

Pytanie brzmi: kto ma te płyty?

Archiwa to temat rzeka!

Polskie przysłowia, powiedzonka, są cudne.

Chciałbym zobaczyć szafę która gra. 😉

„U Pana Boga za piecem” – chciałbym zobaczyć owy piec. 😉

Advertisements