Sound za 50 zeta


Poprzednie słuchawki szlag trafił. Niestety, cierpię od jakiegoś czasu na chroniczny brak gotówki. Udało się zebrać 50 złotych na zakup nowych. Niewiele. Niczego dobrego nie spodziewałem po zakupie za taką kwotę, dlatego kupiłem w ciemno. Z resztą inaczej nie sposób było kupić. Na stoisku w hipermarkecie „Real” nie można posłuchać jak słuchawki grają, ba , nie można, choćby, sprawdzić jak słuchawki na głowie leżą. Słuchawki są zapakowane a możliwości rozpakowania sprzedawca nie przewiduje. Reklamacji również nie przewiduje. Dobre! 🙂

Kupiłem więc w ciemno. TDK MP 100. W domu okazało się, że słuchawki mają tylko mini jack, producent nie dodaje przejściówki na dużego jacka. Na szczęście mam takich przejściówek od czorta. Włożyłem słuchawki na głowę i tutaj kolejne zaskoczenie. Nie ma żadnej regulacji. Na szczęście głowę mam typową,  i nie było potrzeby regulacji. Przydałby się dłuższy kabel, bo 1.2 metra to trochę za mało.

Jak to gra? Jak na 50 zeta to gra to dobrze. Bas jest okej, wysokie tony również okej. Przysłowiowego „pierdolniecie” nie ma, bo być nie może, ale bardzo poprawnie grają te słuchawki. Istotna informacja, słuchawki są lekkie, co cieszy. Nie widać tego, więc napiszę słuchawki zakrywają całe ucho. Nie lubię słuchawek nausznych, bardzo nie lubię! A już takich wtykanych, co jest standardem w przypadku empeplayerków, w ucho, bardzo nie lubię. Miałem kiedyś kolekcję takich „słyszałek”. Miałem, nie mam, wszystkie wyrzuciłem za okno.

Niskobudżetowy egzemplarz, ale dobrej firmy,  całość trzyma poziom. Trochę irytuje brzmienie całości, plastikowe takie jakieś ;-).

Polecam, za wydane 50 zeta będziecie bardzo zadowoleni.

Reklamy

2 thoughts on “Sound za 50 zeta

Możliwość komentowania jest wyłączona.