Poradnik


Słucham ostatnio różnych zgrań z kaset magnetofonowych, do postaci cyfrowej. Z tego co słyszę, zgrywający, na ogół, pojęcie o tym co czynią nie mają. Postanowiłem więc, rozświetlić mroczny temat

CDN……….

1. Do zabawy z digitalizację źródeł analogowych niezbędne są:

a. Kaseta magnetofonowa z źródłem nagrań. Heh, niby oczywistość, ale dobrze mieć kilka egzemplarzy. Nie zawsze jest to możliwe, ale jak możliwe jest, to warto mieć kilka egzemplarzy.

b. Magnetofon.  Nie są drogie, kupcie więc najlepszy. Za 200 złotych kupicie bardzo dobry, a jak poszukacie, to za 100 złotych znajdziecie również bardzo dobry.

c. Karta dźwiękową (w komputerze) Taka która ma niezbalansowane wejścia dźwiękowe. To ważne. Umożliwi to wysterowanie poziomu nagranie, przed digitalizacją.  Takie karty zwykle umożliwiają również, przed digitalizacją, korektę całego pasma dźwiękowego. Karty dźwiękowe montowane obecnie w komputerach, niestety tego nie umożliwiają

d. Słuchawki. Dobre słuchawki. Wystarczy sto złotych. ale na tym elemencie nie oszczędzajcie. Kupcie najlepsze słuchawki na jakie was stać.  Byle nie była to kwota wydana na słuchawki do komunikatorów internetowych, lub jakieś „ekstrsy” do popularnego odtwarza mp3.  Nie ta bajka

e .Komputerowy program, edytor dzięków..

e. Komputer, monitor, jakiś zwierzak zwany myszką, kabelek, łączący magnetofon z fartą dźwiękową. Otwartość umysłu, dużo czasu. Pasja.   😉

CDN……

Grę przedwstępną mamy już za sobą. 😉

Za czas jakiś, gra wstępną, czyli pieszczoty. Ważna rzecz, pieszczoty! 😉

CDN…..

Przedwstępna gra wstępna. Pieszczoty.

1. Łączymy całość, magnetofon, karta dźwiękowa, słuchawki. Słuchamy, czy gra to dobrze, czy coś nie brumi, nie szumi. Ma grać czysto!

2. Odsłuchujemy kilka kaset!. Aby poznać, jak to gra. Po kilku osłuchach wiemy co gra nie tak jak grać powinno. Warto poznać mankamenty swojego zestawu, aby można było to później stosownie poprawić.

CDN….

Gra wstępna.

Nim przystąpimy do właściwego zgrania wpierw słuchamy jak kaseta gra. Zwykle jest tak, że gra nie równo. To typowa przypadłość kaset magnetofonowych, że jeden z kanałów albo gra ciszej, albo gra z mniejszą ilością wysokich tonów, co w sumie sprawia wrażenie, że gra ciszej. Często, zdarza się, że brak jest wysokich tonów, lub są schowane w tle.

Aby temu zaradzić, wpierw czyścimy głowicę w magnetofonie, oraz rolki, a jak kaseta stara, to trzeba czyścić głowicę po każdym zgranym utworze. Jeśli to nie pomaga i nadal gra to nie równo, to warto przełożyć taśmę do nowego opakowania, takiego które ma dobrą gąbkę dociskającą taśmę do głowicy. W starych kasetach często zdarza się, że owa gąbka jest w złym stanie. Kolejnym krokiem poprawy odtwarzania, jest ustawienie skosu głowicy. Robi się to kręcąc jedną ze śrubek mocujących głowicę. Wymaga to zwykle wyjęcia kieszeni, aby mieć dostęp do owej śrubki. Kręcimy śrubką do momenty gdy uzyskamy najlepsze brzmienie odtwarzanego materiału. Pomaga czasem ręczne ustawienie, położenia kasety.

Idzie oto, aby wszystko tak ustawić, aby kanały grały w miarę równo, aby grały jak należy wysokie i niskie tony. Im lepiej to będzie grało, tym mniej będzie później potrzeba korekcji w edytorze dźwięków.

Zgrywamy do formatu wav, 16bit-44.1kHZ, lub jak ktoś woli do większej rozdzielczości. Ważną, podstawową rzeczą jest prawidłowe wysterowanie poziomu nagrania. Sprawa niby oczywista i banalna ale nie do końca prawidłowo rozumiana.

Nagrywamy to tak aby nie występowało zjawisko clipingu. Występuje ono wtedy gdy ustawimy zbyt wysoki poziom nagrania, wtedy aby nie wystąpił przester, zbyt głośnie fragmenty są obcinane.  Co prowadzi do kompresji dźwięku.

Robimy to po ludzku, patrzymy na wskaźnik wysterowania, i albo ściszamy, albo podgłaśniamy poziom nagrania. Nagranie ze zbyt niskim poziomem nagrania również nie jest wskazane. Warto przesłuchać całą kasetę, bo często zdarza się, że pierwsze nagranie, na podstawie którego ustawiliśmy poziom nagrania nie jest miarodajne dla całej kasety, bo np następne nagranie jest o wiele głośniejsze, lub o wiele cichsze.

Polecam uwadze ten artykuł:

http://vinylmagic.pl/pl/article/1/dynamika,-g-o-no-i-inne-aspekty-p-yty-cd-audio/

Szczególnie:

Im głośniej tym dynamiczniej?

Obiegowa opinia jest taka, że nagranie ma dużą dynamikę, gdy głośno gra. – najlepiej jeszcze jednostajnie. Jeżeli puścimy dwa nagrania po sobie i jedno będzie grało głośniej od drugiego to większość z Was odpowie, że to głośniejsze gra bardziej dynamicznie. Związane jest to z właściwościami ludzkiego słuchu i tym jak słuch reaguje na dochodzące do uszu ciśnienie akustyczne. Im jest głośniej tym łatwiej ucho asymiluje niskie i wysokie częstotliwości. Niestety nie ma to nic wspólnego ze wzrostem dynamiki.”

Tutaj uwaga taka, droższe karty dźwiękowe, ale nie wszystkie, mają zwykle niezbalansowane wejścia. Wtedy możliwa jest regulacja poziomu nagrania przed digitalizacją. Typowe karty dźwiękowe tego niestety nie umożliwiają. Przy okazji kart dźwiękowych, należy unikać tych starszych, szczególnie zintegrowanych z płytami głównymi, mają zwykle przetworniki analogowo-cyfrowe jakości przenośnego radia tranzystorowego i tak niestety grają.

Zgrywając materiał należy słuchać cały czas jak to gra. I jeśli nie gra dobrze należy sprawdzić  dlaczego nie gra dobrze. Bo np taśma jest tak stara, że po pierwszym nagraniu głowica została zanieczyszczona na tyle, że zniknęły wysokie tony.

Ok, jak już wszystko zgraliśmy to kolejnym, krokiem będzie stosowna korekcja w edytorze dźwięków. Ważna rzecz, zgrania przed jakąkolwiek obróbką należy wpierw podzielić na poszczególne nagrania. Wszelkie operacje będziemy przeprowadzać dla każdego nagrania oddzielnie, bo każde nagranie, z reguły wymaga innej korekcji.

Bym zapomniał. Ja preferuję zgrywanie z wyłączonym systemem Dolby, nawet jak kaseta została nagrana z tym systemem. Drażni moje ucho gdy słyszę, a słyszę,  jak ten system „pracuje” na odtwarzanym materiale, gdy tnie nie tylko szum ale tnie również! całe brzmienie. 

CDN….

Reklamy

5 thoughts on “Poradnik

  1. pisz pisz… przyda się ta wiedza…bo i ja zmontowałem sobie decka …stary ale odtwarza … a do zgrywania jest mnóstwo rzeczy , a tyle co umiem to zwykłe proste zgranie „na żywca”

    • Zgrania na żywca, byle to nie były zgrania na Żywca, czyli zgrania w trakcie konsumpcji tego trunku, są jak najbardziej w porządku. Przepraszam, za moje, czasem absurdalne poczucie humoru. 😉
      Co nie znaczy, że niektórych błędów nie można UDANIE, poprawić. Można. No ba, w tym cały urok takiej zabawy, gdy coś uda się poprawić, TAK ABY NIE BYŁO SŁYCHAĆ, co zostało poprawione. Będę o tym pisał na blogu.
      Tyle, że to niebezpieczna zabawa. Zajmuje mnóstwo czasu, MNÓSTWO CZASU. „Złodziej czasu” to zbyt delikatne określenie na tą zabawę.;-) Można popaść w nałóg.

      Ciesze się, żeś zmontował decka. Będzie co posłuchać! Gdybyś z czymś miał problem to napisz.
      Z drugiej strony, trochę mnie martwi, że już nic nie podeślesz do zgrania. 😦
      Nie będę miał zabawy w zgrywania. A może jednak nie?

  2. myślę że może jeszcze się coś uda znaleźć w kartonach, pytanie tylko czy Ciebie zainteresują takie rzeczy…. pamiętam za miałem jeszcze np jakies nagrania Formacji Nieżywych Schabuf jeszcze z Jackiem Pałuchą na wokalu albo T.Love koncerty ale czy Ciebie interesują? Na pewno mam kasetę oryginalna T.Love „Miejscowi-live” ,tyle że to wyszło na cd więc nie wiem czy jest sens to zgrywać…ale np okładka kasety jest zupełnie inna niż na vinylu czy późniejszym cd …więc może jednak warto? Decyzja należy do Ciebie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.