Sobotnie zakupy


Jeśli ktoś myślał, że zapomniałem o tym cyklu, to śpieszę wyjaśnić, nie zapomniałem. Dla tych co nie wiedzą, wyjaśnienie. Płyty, kasety, kupuję zwykle w sobotnie przedpołudnie, w czasie spaceru którego droga wiedzie poprzez pchli targ. Cała zabawa polega na tym, że nigdy nie wiadomo co się kupi, w jakim stanie, oraz, do zabawy wystarczy parę złotych – dosłownie. Wydałem 8 złotych, trochę zaszalałem, z tą kwotą, ale to wynik tego że płyta winylowa Łucji Prus – o której pisałem wcześniej kosztowała horrendalną kwotę 3 złote polskie, zwykle takie płyty kupuję za złotówkę, dwa złote to już drogo. Nie mniej jednak nie żałuję, kondycja egzemplarza warta owych 3 złotych. Za pozostałe 5 złotych kupiłem 5 wydawnictw. Czyli ceny w normie.

ObrazekObrazek

 Obrazek

Kupiłem z uwagi na to, że atak polskiej muzyki dance z przełomu wieków mnie ominął. Z wymienionych na okładce zespołów kojarzę, dwa, trzy zespoły

ObrazekObrazekObrazek

Nie jestem nawiedzonym fanem artystki, który kupuje każde wydawnictwo z nagraniami artystki. Jestem za to fanem wszelkich wydawnictw z logiem firmy Wifon, dlatego kupiłem.

ObrazekObrazekObrazek

Takie wynalazki, sprzed 20 lat, kupuję w ciemno, słucham raz, góra dwa.

ObrazekObrazekObrazek

Była edycja CD, czy nie było? Nie wiem tego do dziś.

ObrazekObrazekObrazek

Składaczek bylejaczek, ale złotówka nie majątek, kupiłem w ciemno.

Reklamy

One thought on “Sobotnie zakupy

  1. Pingback: Międzynarodowy tydzień słuchanai kaset magnetofonowych « Wywoływanie duchów

Możliwość komentowania jest wyłączona.