Maryla Rodowicz – Złote przeboje


Nie chciałbym zapeszyć ale na moje ucho wersja „Małgośki” inna niż ta ogólnie znana. Z ogniem zagrana, szybciej, inaczej też grają muzycy, na moje ucho to wersja z okresu nagrywania pierwszej płyty z „jej gitarzystami” no ale mogę mylić się.
Poza tym nagranie, „Zdzich” też chyba nie często spotykane, o ile w ogóle, jakoś nie pamiętam tego nagrania. Poza tym „Ptaszyn” w chórku z swoim C-dur, A-moll, zabija. 
Nagranie „Nie ma jak pompa” też w innej wersji niż ta z winylowego albumu. Poznałem po braku, owego charakterystycznego akcentu (cwaniacko – warszawskiego?) w słowach
Maleńka to był żart
I jakby tak się bliżej przysłuchać to może okazać się wszystkie nagrania, w nieco innych wersjach, niż te znane z płyt długogrających. W wersjach radiowych? Bardzo, podobnych ale innych. No, nie wiem??????

A propos owej serii, the best of, nazwijmy ją Żółtą, wydawanej przez Wifon, bardzo to ciekawa seria, dużo nagrań w innych wersjach, dużo nagrań tylko z tej serii do posłuchania, lub też nie często pojawiają się te nagrania na CD.

Ponoć The best of, właśnie z tej serii, zespołu Dwa Plus Jeden zawiera pierwszą wersję „Windą do nieba” tę którą prezentowałem z pocztówki dźwiękowej. Ponoć. Nie mogę trafić na tę kasetę  

Reklamy