Nasz Disneyland


Papa Dance – „Nasz Disneyland” – Tonpress MAX-2 [1988-89]


Uaaaaaał! Cukierki-fajerwerki, czyli słodkie, kolorowe pyszczki patrzące z okładki jednego z nielicznych polskich maxisingli. Tytułowego kawałka przedstawiać nie trzeba. Wersję maxisinglową większość pewnie również zna.
Wybaczcie, nie potrafiłem się powstrzymać. Tym bardziej, że płyta jest w niemal sklepowym stanie /i żeby było zabawniej, dużo za nią nie dałem/. No i przy okazji wywala na wierzch wszystkie wady Ortofona OM510 mkII. Dlatego jest to moja ostatnia zgrywka, do czasu skompletowania przyzwoitego sprzętu /no, chyba że wpadnie mi w ręce coś ekstra, coś, co nie może leżeć i czekać!/
Ach te „soczyście wysławiające się”, lub po prostu „plujące się” „cykadło”! Jak słychać, wyraźnie jest coś nie tak…
Ale właśnie za te „cykadła” kocham tę płytę… i „Zakazany owoc” Antkowiaka też. 😉

Zwróćcie uwagę na szum. Nie trzeba się specjalnie znać, żeby wiedzieć co i gdzie zostało zmontowane /Rudi colour!/.

I na koniec posta, życzę wszystkim miłośnikom analogu, żeby wszystkie Wasze płyty były przynajmniej w takim stanie! 😉

[edit, by zjawisko]
Dodałem zdjęcia okładki /jak widać ;)/. Usunąłem z tekstu spis utwórów.

Linki do zdjęć labela: A: /klik!/ B: /klik!/

Reklamy